treść strony Co założyć, by wyróżniać się z tłumu ubiorem? | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2018© autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

wtorek, 27 lutego 2018

Co założyć, by wyróżniać się z tłumu ubiorem?


Wśród nas są kobiety, które naprawdę nie muszą szukać żadnych innych sposobów na to, by wyróżnić się z tłumu. W ich przypadku sprawdza się zasada: „Ładnej kobiecie we wszystkim jest do twarzy”. – Zwłaszcza również w niczym :) Na niejednej imprezie taka Kobieta będzie się wyróżniać mocno na tle innych.
Jeśli nie należysz do tej grupy szczęściar, których Matka Natura obdarzyła nieprzeciętną naturą, a chcesz dobrze wyglądać i wyróżniać się na ulicach w naszym kraju - wystarczy trzymać się kilku podstawowych zasad klasycznego ubioru i dorzucić coś ekstrawaganckiego.
Na przykład, postaw na minimalistyczny, biały komplet: białe spodnie i białą bluzkę oraz szpilki w kolorze karmelu, a do tego wyróżniająca się, oryginalną rzecz w postaci trójkolorowego patchworkowego futra jak w jednej z ekstrawaganckich stylizacji Kamilii Baar.

 Poniżej moja własna stylizacja, bardzo swobodna i wygodna bo założyłam dżinsowe spodnie a jeans ma do tego, że do wszystkiego pasuje (nawet denim jest już wykorzystywany w aranżacji wnętrz!) i nadaje właśnie takiej autonomii w naszym wyglądzie. Z tego względu właśnie jasne jeansowe spodnie zestawiłam z szarą bluzą, której czerwony nadruk serc powoduje, że zestaw staje się bardzo oryginalny i wyróżniający się ;)


Zamieszczając  ogłoszenia z własnymi ubraniami do wyprzedaży, wiele osób pyta czy to ja jestem na zdjęciu. – Tak, jestem tą ze zdjęcia. Wiem, że wyróżniam się swoim typem urody (szczególnie azjatyckimi rysami twarzy i układem oczu, płaska twarz, a do tego inne pozostałe cechy charakterystyczne u rasy azjatyckiej: ciemne oczy, włosy ciemne i proste). Upięłam specjalnie włosy do tej stylizacji, by bardziej ukazać swoją twarz. Makijażem jedynie mniej lub więcej podkreślam swój azjatycki typ urody.

Nigdy nie miałam najmniejszej ochoty, aby wyróżniać się z pośród grupy, w żadnym stopniu. A dlatego, że już od pierwszego roku nauki byłam „inna”, w sensie wyróżniająca się nietuzinkową urodą na tle grupy, otoczenia. Czasami nawet zdarzało się, że miałam przesyt tego typu komentarzami. Były takie momenty, że nie chciałam się wyróżniać swoją urodą, tym, że po prostu taka już jestem i tak wyglądam, ale musiałam jakoś do tego przywyknąć. Spotykałam się to z różnymi reakcjami ludzi poprzez – różnorakie adoracje przez płeć przeciwną, zaczepek na ulicy, zadawania pytań typu czy jestem z Chin? Jakie jest moje pochodzenie? I tak dalej… poprzez zawiłą zazdrość szczególnie przez kobiety, plotkowanie na mój temat, ocenianie mojej urody i sprawianie mi takich przykrości, abym straciła swoje poczucie wartości.
W szkole jeszcze był też w moim kierunku gest ukłonów, moi rówieśnicy lub starsi koledzy z klasy odprawiali mi codziennie ceremonie powitalnych ukłonów i tym częstym gestem był ukłon ze złożonymi rękami jak w dawnej tradycji chińskiej. Ukłony te czasem mnie osaczały, niekiedy rozbawiały a nieraz to naprawdę czułam się jak prawdziwa królowa :)

Przez lata uczyłam się jak przyjmować to co mnie spotykało ze strony ludzi. Nawet doszłam do wniosku, że nie ważne w jakim wieku jestem, albo na jakim etapie życia, nigdy nie jest za późno na zdobycie siły psychicznej. Zrozumiałam swoją lekcję życia dopiero dziesięć lat temu, abym umacniała swoją psychikę.

Rozwijanie silnej psychiki nie jest zadaniem łatwym. Starałam się być silna psychicznie, mimo wydarzeń, które zmieniły moją psychikę, ale czasami wcale nie było łatwo ani przyjemnie. Jednak każda nauka, starcie się z reakcją drugiego człowieka oznacza, że nasza psychika rośnie zazwyczaj w siłę (choć czasem zdarzają się takie wyjątki, że psychika u niektórych siada, to znaczy osłabia się). Życie stawia nam ludzi, którzy muszą nam pomóc, zranić nas, pokochać, opuścić i sprawić, że staniemy się osobą, którą mamy się stać.
Dopiero teraz mogę powiedzieć, że jestem wewnętrznie silną kobietą. Tyle różnych trudnych sytuacji wpływających na moją psychikę doświadczyłam, że kompletnie niczym nie przejmuje się, nauczyłam się mieć dystans do siebie i do świata.
Kiedyś byłam wrażliwsza na takie zjawiska, po prostu taka delikatna, krucha… teraz… zupełne przeciwieństwo – diablica… i właśnie to u niektórych osobników we mnie zachwyca….

Człowiek wyróżniający się z tłumu jest pod wielka presją ciągłego oceniania i niekiedy też zawistnego komentowania… czy więcej nieprzychylnego czy pozytywnego to różnie u mnie bywało, bo zależało to od otoczenia i chyba od wieku (im staje się starsza tym moja psychika jest mocniejsza na takie typu rzeczy w realnym świecie czy wirtualnym).
Niestety moja dość nietypowa uroda to nie jest coś co można ukryć, pozbyć się by poczuć się jako „część szarej masy”. Przepraszam za określenie, ale mam na myśli bycie częścią całości, być jak inni, taką szarą myszką, ani lepszą ani gorszą − w tym sensie. Po prostu nie wyróżniać się z tłumu. Biorąc pod uwagę wyrażanie samej siebie, a także to, że Matka Natura obdarzyła mnie taką nietypową urodą, czuję się osobą oryginalną, wyjątkową w swoim rodzaju. Zresztą każdy z nas jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju i coś wart…

Jak wiadomo najlepszym wyróżnikiem jest oryginalna uroda. Jednak i bez niej można znaleźć naprawdę wiele sposobów na to, by wyróżnić się z tłumu. Można wyróżniać się ekstrawaganckim ubiorem (choćby jakąś bluzą czy spodniami z motywem), charakterystycznym tatuażem, ekscentrycznym zachowaniem, nadzwyczajnymi osiągnięciami, a nawet wyjątkową charyzmą i jeszcze na wiele innych sposobów. Jednak jak ktoś ma specyficzną, nietypową urodę to naprawdę ciężko pozbyć się swojej oryginalności, pewnej wyjątkowości, która odróżnia cie od innych. 

Teraz po latach… osobiście uważam, że bycie jedną z wielu owieczek w stadzie, nie jest zbyt imponującym sposobem na życie. Jednak warto się wyróżniać niż zginąć w tłumie. Nie będę dalej rozwijać tej myśli, bo mogłabym jeszcze długo pisać na ten temat. Dopiero niedawno stwierdziłam, że nawet pomimo zawiści i zazdrości innych i bólu z tym związanym co zazwyczaj muszą znosić osoby wyróżniające się, fajnie jest „być inną”. – I to jest moje własne zdanie.

A jakie jest Wasze? Lubicie wyróżniać się spośród tłumu, być w centrum uwagi, wyrażać siebie na niekonwencjonalne sposoby (ubiór i ogólnie wygląd, styl bycia etcetera) czy wolicie raczej tworzyć "tło" dla takich ludzi i nie zwracać na siebie czyjegoś wzroku i nie prowokować komentarzy na swój temat?




2 komentarze:

  1. Świetna stylizacja 😍
    Co do wyróżnuania się z tłumu-czesto zależy to od miejsca i sytuacji.
    Pozdrawiam

    Lili

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, wyróżnianie się ma swoje wady i zalety. Ale w ogólnym rozrachunku i tak wychodzi na plus - po całym dniu wśród wszystkich ludzi pozostajemy sami ze sobą i to ze sobą powinniśmy być jak najbardziej szczerzy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że w tym miejscu zagościłaś/eś :) Twój komentarz na moim blogu prawdę mi powie.

designed by Charming Templates