treść strony bezrękawnik z kapturem | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

niedziela, 17 grudnia 2017

bezrękawnik z kapturem


W między czasie tak czekając na kolejne moje wpisy zamieszczam nową stylizację zdecydowanie nie na czasie na ten sezon, a w niej w roli głównej żółty bezrękawnik z kapturem i buty w niemal nieodróżnialnym bliźniaczym odcieniu.
Do bezrękawnika i obuwia dopasowałam dwa bazowe kolory jak lekko jasnoszare spodnie (prawie białe) i ciemnoszary półgolf.

Na razie nie mogę przekonać się co do tego by w jakiejkolwiek stylizacji żółty kolor zestawić z innym kolorem. Wolę pozostać przy optymalnie dwóch kolorach bazowych i jednej barwie żółtej.

Póki co dalej konsekwentnie trzymam się zasady, że żółta barwa wypada najlepiej pojedynczo w całej stylizacji, a łącząc go z innym kolorem jak dla mnie robi się już zbyt kolorowo.
Nawet w odrębnym zestawie ubraniowym, który zamieściłam w: złota celebrytka próbowałam zestawić żółty kolor z inną barwą na przykład niebieską, ale wyszło tak barwnie, że to jednak nie mój image w stylu rajskiego ptaka. By się wyróżnić pośród tłumu wcale nie muszę robić nic :D Nie muszę ubierać się barwnie by zostać zauważoną bo mój orientalny typ urody mnie już wyróżnia ;) Uważam, że zdecydowanie lepiej mi pasuje stonowany i klasyczny styl, w którym czuje się najlepiej.

A Wy co myślicie o tej stylizacji? Może macie jakąś inną wizję ciekawszej wersji stylizacji z tym żółtawym bezrękawnikiem z kapturem? Sugestie zostawcie w komentarzach, chętnie o nich poczytam :) Jakość zdjęć trochę kiepska, ale na ten wpis tak niestety wyszło…

│spodnie – amisu │ półgolf – bershka│buty – no name│ bezrękawnik – clockhouse │

мне с тобой за руку до смерти идти



3 komentarze:

  1. Taka mała uwaga jeżlei można . zdjecia na bloga powinny być bardziej profesjonalne . szczeże mówiac żadne z twoich zdjec pokazane tutaj nie jest zrobione na tak zwany odwal się . a selifi z telefonu jak u typowej małolaty pokazuje ze ci się nie chciało przyłozyć do ów wpisu . Kochana jezlei ci się nie chce czego robioć to nie rób . nie ustalaj soboie terminów kiedy bedziesz wpisywać czy coś wstawiać na bloga czy fb bo to jest autosugestia że "musisz " i po pewnym czasie ci się odechcę gdyż masz w głowie to że musisz co tydzień coś dawać. Wstawiaj posty i co pół roku ale się do pracy przykładaj . Pozdrawioam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Twój komentarz jak najbardziej akceptowalny i na miejscu więc zawsze można wyrazić swoje zdanie w taki sposób jak powyżej. Poza tym z pewnymi rzeczami co napisałaś/eś zgadzam się z Tobą aczkolwiek z niektórymi nie i na te właśnie odpowiadam.
      Użycie zwrotu typu ‘selfi z telefonu jak u typowej małolaty’ jest trochę nie na miejscu bo nawet zdjęcia tego typu robią zarówno małolaci, jak i starsi, oraz wszyscy celebryci i gwiazdy wielkiego formatu, lecz co prawda o selfi można mówić bardzo wiele i zjawisko to jest bardzo różnie oceniane więc zrozumiałe skąd akurat ta czepialska uwaga :)
      A to co z Twoich rad jednak nie przyswoję to to, że ja mam taki harmonogram, że wpisy muszą się u mnie pojawiać co najmniej raz na tydzień a najpóźniej za dwa tygodnie (jednak najlepiej byłoby dodawać wpisy kilka razy w tygodniu), bo raz na pół roku to będzie jednak bez sensu, a dlatego że nikt nie będzie czekał pół roku na mój wpis, he :D także w tej kwestii nie uważam to za przydatną czy nawet dobrą radę dla mnie :)
      I ostatnia rzecz to taka, że do sesji zdjęciowej przygotowałam się, ale na ten moment mój profesjonalny sprzęt zawiódł, a nieprofesjonalny ze smartfona wykonuje selfi właśnie od tak jak to pokazał czy jak tam mnie z niego udało się to uchwycić mniej przejrzyście lub bardziej wyraźnie, a harmonogram niestety naglił :D
      Pomimo tego bardzo dziękuje za komentarz, że się pojawił, to dla mnie tylko dobry znak… czy się przykładałam czy nie to z krótkiej adnotacji wynika kolejna interakcja z Czytelnikiem/Odwiedzającym mojego bloga :)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem kulturalnej odpowiedzi właścicielki bloga, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj, miło mi że w tym miejscu zagościłaś/eś :) Istnieje możliwość komentowania wszystkiego na mojej witrynie, ale obowiązuje pewna zasada
Jeśli masz jakieś sugestie to chętnie o nich przeczytam. Twój komentarz zostanie na pewno zatwierdzony jeśli zajmuje co najmniej trzy linijki tekstu. Zostawiam również pytania i krótkie komentarze, ale tylko takie które wyrażają więcej, wnoszą coś do dyskusji.
Usuwam wypowiedzi, które zawierają jedną czy dwie linijki w komentarzu bądź jedno lub dwa słowa udające zainteresowanie i na koniec do tego mają załączony link. W ten sposób nie zareklamujesz swojego bloga, takie komentarze nie działają na mnie dobrze, wręcz przeciwnie. I takie komentarze zwykle usuwam.
Nie akceptuję także komentarzy z linkiem, w którym ktoś odnosi się do tematu, ale kompletnie nie ma to związku z wpisem.

Za wszystkie adnotacje odwdzięczę się :) Szanuję tak ważną zasadę wymiany pomiędzy każdą osobą. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i będziesz stale mnie odwiedzać :)