treść strony nadruk na odzieży – trendy jesień zima 2017 | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

niedziela, 12 listopada 2017

nadruk na odzieży – trendy jesień zima 2017


W tym sezonie modne są koszulki, sukienki, bluzy i czapki z napisami. Zatem to dobra okazja aby jesienno-zimowe trendy 2017/18 pojawiły się w naszej stylizacji. Jeśli mieć coś na czasie tego sezonu to ze swojej szafy wyszperałam jasnoszarą bluzę z napisem, którą rok temu wygrałam dla siebie, a do niej dobrałam czarne spodnie z zamkami na kolanach, które w całości widnieją w innym wpisie Style w rozkwicie: choker, legginsy z dziurami i bluzka z wiązaniem i do tego można założyć granatowe bądź czarne buty.

Bluzy wybrałam sobie z innym nadrukiem, z napisem „Lucky me, look at him…”, a otrzymałam niestety inne: dla siebie z nadrukiem „Krwawa Mary”. Ale może i dobrze że tak wyszło bo tamte były białe a te są szare, więc nie będzie widać żadnych lekkich zabrudzeń. A tym bardziej że w tamtym roku chciałam ją przeznaczyć na rower podczas chłodnych i wietrznych dni. W trakcie jazdy jakieś drobne latające insekty zawsze „rozbijają się” o nasze czoło, ubranie i na białej bluzie prędzej byłoby widać plamy po owadach.

Bluza miała być na wypady rowerowe a niestety przeleżała cały rok w szafie. W dodatku mam z nią same złe wspomnienia, ale o tym na końcu. Z tego też powodu bluza z napisami wylądowała w mojej wyprzedaży na olx.


Bluza wykonana jest w większości z bawełny - bardzo lubię ten materiał, ponieważ jest najlepszy ze wszystkich włókien o właściwościach cieplno-izolacyjnych, jak najbardziej prócz jeszcze wełny.
Jeśli jeszcze chodzi o właściwości bawełny to najlepiej nie kupować białych ubrań z niej uszytych, ponieważ bawełna ma również wady i jedną z nich jest to że żółknie.
Kiedyś kupiłam sobie białą bluzkę z bawełny, była nowa, nieużywana. Przeleżała w mojej szafie kilka miesięcy i po tym odleżanym okresie gdy chciałam ją założyć to musiałam wyrzucić bo zżółkła i nawet jej odświeżenie w pralce nie pomogło :/

Na koniec jeszcze opowiem historię z moją wygraną bluzą. Słyszeliście zapewne o duchu krwawej Mary? Nawet jest film o niej dla miłośników przygód z dreszczykiem. W sieci są również opisane przykłady jak wywołać zjawę krwawej Mary. Napis na koszulce kojarzy mi się właśnie z tą postacią choć ja film może i kiedyś oglądałam ale jej nigdy nie przywoływałam, nie bawiłam się nigdy w takie rzeczy i to dla zabawy.
Nie do końca też wiadomo, skąd wzięła się ta legenda o tej postaci ani też kim faktycznie jest ta Bloody Mary.
Tak jak zawsze z legendami jest kilka wersji. W niektórych źródłach podają że to była królowa Anglii, Maria I Tudor - Krwawą Marią właśnie; bądź królowa Szkocji Maria I z dynastii Stuartów. Nie chcę jednak nikomu odbierać ciekawości z poszukiwania wnikliwszych informacji o owych postaciach o których przewija się wiele legend mających na celu zasiać ziarno strachu, więc do lektury zapraszam samodzielnie.

Rok temu, gdy założyłam bluzę śmiałam się do swojego partnera, że napis ma złą wibrację i może coś złego przyciągnąć. Przy czym na pewno wymówiłam ten napis głośno kilka razy, gdy ją wkładałam na siebie, bo o niej coś mówiłam. I stało się. W tym samym tygodniu jeszcze w nocy spłynęła mi czerwona farba z nosa. A bardzo dawno już krew z nosa mi nie leciała, a jak nawet wysusza mi się czasem błona śluzowa to spłynie mi tylko kropla krwi, a tu tym razem leciało i leciało, po kilku minutach zadziałał fibrynogen i udało mi się zatamować krew kilkoma zimnymi okładami. Myślę, że to po prostu taki zbieg okoliczności, że to wszystko w tym samym czasie się wydarzyło.
Nadal nie koniec tej historii… teraz znowu założyłam bluzę tylko do zdjęć i znowu się coś wydarzyło. Nie wiem czy to jakieś dziwne zbiegi okoliczności czy ja wybieram odpowiedni czas na splot tych przypadków, bo po kilku dniach dostałam mocne plamienie z dróg rodnych i niepokojące objawy jak przy poronieniu czy rozwijającej się ciąży: silny ból, zarówno w podbrzuszu jak i ból krzyża, oraz ból mięśni. Czy to była prawdziwa ciąża, poronienie czy ciąża urojona to była niezwykle krwawa w porównaniu z krwawieniem jak przy normalnej miesiączce... a o tym co to było może zdradzę z czasem albo może i zachowam to tylko dla siebie…

Pewnie zrobiłam sobie antyreklamę/reklamę tej bluzy i teraz… albo nikt jej nie kupi ze względu na moją opowiedzianą historię albo jednak  ktoś znajdzie się taki, jakiś poszukiwacz mocnych wrażeń i zechce przetestować sam tą bluzę, więc życzę powodzenia:)
Bluzę z napisem można też podarować komuś kogo się nie lubi. Wystarczy zachęcić osobę, aby po jej otrzymaniu od razu ją przymierzyła, a na pewno na efekty nie będzie trzeba długo czekać. Satysfakcja gwarantowana z okrutnego upominku :)
Chętne i nieprzerażone tym faktem osoby, zapraszam po bluzę  w mojej wyprzedaży > bluza z napisami <


I can't say no!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj, miło mi że w tym miejscu zagościłaś/eś :) Istnieje możliwość komentowania wszystkiego na mojej witrynie, ale obowiązuje pewna zasada
Jeśli masz jakieś sugestie to chętnie o nich przeczytam. Twój komentarz zostanie na pewno zatwierdzony jeśli zajmuje co najmniej trzy linijki tekstu. Zostawiam również pytania i krótkie komentarze, ale tylko takie które wyrażają więcej, wnoszą coś do dyskusji.
Usuwam wypowiedzi, które zawierają jedną czy dwie linijki w komentarzu bądź jedno lub dwa słowa udające zainteresowanie i na koniec do tego mają załączony link. W ten sposób nie zareklamujesz swojego bloga, takie komentarze nie działają na mnie dobrze, wręcz przeciwnie. I takie komentarze zwykle usuwam.
Nie akceptuję także komentarzy z linkiem, w którym ktoś odnosi się do tematu, ale kompletnie nie ma to związku z wpisem.

Za wszystkie adnotacje odwdzięczę się :) Szanuję tak ważną zasadę wymiany pomiędzy każdą osobą. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i będziesz stale mnie odwiedzać :)