treść strony letnia sukienka jasny antyczny róż jakie dodatki | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

piątek, 25 sierpnia 2017

letnia sukienka jasny antyczny róż jakie dodatki


W drugi dzień imprezy pozwoliłam sobie na trochę więcej luzu i swobody. Moja stylizacja na poprawiny to zwiewna sukienka z dekoltem nieco w stylu królowej Anny, połączona z butami na obcasie.
Postawiłam na stonowaną kolorystykę. Jasny antyczny róż w połączeniu ze srebrnymi i złotymi dodatkami zapewnił mi dobre samopoczucie na poprawinach :) Srebrne szpilki najbardziej neutralne, zawsze doskonale pasują do innych kolorów. Złota biżuteria (naszyjnik, bransoletka, ślubny pierścionek) to dla mnie kolor słońca, który rozpromieni każdą stylizację. Kolor pastelowego różu sukienki przyciąga sympatię i sprzyja czerpaniu przyjemności z dobrej zabawy :) Czarny dodatek w postaci torebki dodał odrobinę elegancji. Poza tym, czarny kolor zawsze dobrze komponuje się z innymi kolorami.


Na poprawinach było trochę chłodno więc na zewnątrz przyjęcia zakładałam na siebie beżowy kardigan. Beżowy kolor wprowadza do stylizacji spokojny nastrój. Cały outfit wygląda lżej, im jaśniejszy jest kolor beżowy. Sam kolor beżu jak i futerko wszyte w kardigan wizualnie daje wrażenie przytulności. Doskonałym połączeniem byłby beż z nieco przygaszonym kolorem różu sukienki, lepiej by się kontrastowały ze sobą te barwy. Jednak nie udało mi się znaleźć sukienki w kolorze antycznego (przygaszonego) różu, ale jasny kolor sukienki również pasuje.


Warto też będzie jak dodam tutaj swoje wspomnienie z sukienką.
Po nocy weselnej spałam prawie do południa. Wstałam około godziny dwunastej i zaczęłam dzień od małej, lekkiej przekąski na śniadanie. Potem szybkie odświeżenie głowy pod prysznicem, a po nim solidny makijaż, który pochłonął większość mojego czasu. Dbałam o to, aby utrzymał się na skórze przez wiele godzin.
Do wyjścia została godzina, a ja pozostałam bez sukienki więc pojechałam na szybkie zakupy. Zakupiłam ją dokładnie w jedenaście minut i tak szybko, bo wcześniej już mi się spodobała z ekspozycji na manekinie. Zeszło mi nieco dłużej na poszukiwaniu ciepłego okrycia. Wszystkich dookoła trochę niepokoiłam tym, że wiele rzeczy odłożyłam sobie na ostatni dzień. Niepotrzebnie wątpili w to czy uwinę się na czas bo nawet minuty nie musieli na mnie czekać :)

Kreację w klimacie weselnym zaprezentowałam w poprzednim wpisie> KLIK <

Latem miałam zrobić come back wpisu o zapuszczaniu moich włosów (szczegóły: zapuszczanie włosów… ). 
Od ostatniego miesiąca starego roku już sporo urosły i im moje włosy są dłuższe tym więcej je trzeba myć oraz więcej czasu i starań im poświęcać.
Nieustannie wydaje mi się, że moje włosy są nadal za krótkie więc nadal je zapuszczam, a kolejny powrót tego wpisu zrobię może tym razem w kolejnym sezonie letnim, czyli za rok! :)
Z zapuszczaniem włosów na pewno wytrwam, lecz bardziej obawiam się tego, że mogę nie wytrwać w dalszym blogowaniu. Aczkolwiek mam nadzieję, że jakoś dam radę bez przerywania tej drogi… Co dalej, czas pokaże :)

 
│sukienka – clockhouse │buty – graceland │torebka – tyoulipsisters kardigan – amisu│ 


Serce ma swoje powody
Ja znalazłem swoje przy Tobie

3 komentarze:

  1. WOW!!! Ale pięknie w niej wyglądasz!! Cudny kolor ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukienka sama w sobie jest dość zdobna i wystarczy do niej jakaś minimalistyczna biżuteria i jest super !

    OdpowiedzUsuń

Witaj, miło mi że w tym miejscu zagościłaś/eś :) Istnieje możliwość komentowania wszystkiego na mojej witrynie, ale obowiązuje pewna zasada
Jeśli masz jakieś sugestie to chętnie o nich przeczytam. Twój komentarz zostanie na pewno zatwierdzony jeśli zajmuje co najmniej trzy linijki tekstu. Zostawiam również pytania i krótkie komentarze, ale tylko takie które wyrażają więcej, wnoszą coś do dyskusji.
Usuwam wypowiedzi, które zawierają jedną czy dwie linijki w komentarzu bądź jedno lub dwa słowa udające zainteresowanie i na koniec do tego mają załączony link. W ten sposób nie zareklamujesz swojego bloga, takie komentarze nie działają na mnie dobrze, wręcz przeciwnie. I takie komentarze zwykle usuwam.
Nie akceptuję także komentarzy z linkiem, w którym ktoś odnosi się do tematu, ale kompletnie nie ma to związku z wpisem.

Za wszystkie adnotacje odwdzięczę się :) Szanuję tak ważną zasadę wymiany pomiędzy każdą osobą. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i będziesz stale mnie odwiedzać :)