treść strony róż w stylu Barbie | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

piątek, 14 lipca 2017

róż w stylu Barbie

Wakacje to szczytowy sezon ślubów i wesel, w związku  tym zaczęłam poszukiwać dla siebie odpowiednich kreacji na uroczystość swojej siostrzenicy ciotecznej.
Właściwie tej sukienki w której mnie widzicie na zdjęciach, raczej nie założę :) Oczywiście, była taka myśl by wybrać ją chociaż na poprawiny ale stwierdziłam, że ważność uroczystości jaka szykuje mi się w połowie sierpnia, podkreślę jednak innym strojem, bardziej wyrazistym, mocno kontrastowym. Zdecydowałam, że na ślubie, pojawię się w czerwonej sukience, do niej mam już zakupione piękne czerwone buty (zdjęcie poniżej). Brakuje tylko ognistej sukienki i torebki w podobnym odcieniu. Na uroczystości ślubnej chcę zwracać na siebie uwagę krzykliwą stylizacją więc tego roku stawiam na klasyczny total look (od stóp do głów w różnych odcieniach czerwieni).

Na poprawiny pewnie tą radosną okazję podkreślę innym kolorem kreacji. Rozmyślam nad jasnym pudrowym różem tak jak odcień tej sukienki, ale tak do końca nadal nie jestem przekonana co do takiego jasnego koloru różu...:/ Możliwe że jednak pójdę modowym trendem i zakupię sukienkę w nieco przygaszonym kolorze różu, na przykład ‘antyczny róż’, który jest najmocniejszą tendencją w tym sezonie letnim. Naturalnie, że później zamieszczę te wizjonerskie projekty na swoim blogu :)

Dzisiejsza stylizacja (uwaga) w mojej pierwszej sukience :) Do tego czasu, na blogu zamieszczałam stylizacje tylko w spodniach lub krótkich spodenkach. Właśnie zdałam sobie sprawę, że rzadko kiedy ubieram się w obcisłe sukienki i przeważnie zakładam je  tylko latem.
Zawsze musi być ten pierwszy raz, więc pierwsza stylizacja w sukience ukazała się tutaj głównie dlatego, że porządki w szafie już dawno zrobiłam co w związku  z tym kontynuuję syzyfową segregację moich niechcianych i nietrafnie zakupionych ciuchów. Spakowałam je wszystkie do dwóch dużych pudeł i sukcesywnie będę starała się je dalej odsprzedać.
Bez wątpienia, kilka z moich zbędnych rzeczy znajdzie swojego nowego właściciela. Jestem pewna mojego twierdzenia, a z tego względu, że część rzeczy już udało mi się sprzedać właśnie dzięki kilku mobilnym aplikacjom i stronom internetowym przeznaczonych do wyprzedaży własnych ciuchów.

Każdą zainteresowaną osobę poniższą sukienką, zapraszam do wyprzedaży pod adresem strony >tutaj< Sukienka jest dopasowana, podkreśla sylwetkę. Dekolt wykończony modnymi w tym sezonie strapsami. Idealna na uroczyste wydarzenia i wysokie temperatury nadchodzącego miesiąca. Torebkę, którą trzymam też chciałabym odsprzedać.


W poprzednim wpisie „złota celebrytka” obiecałam przytoczyć historie osób, które wierzą w moc swojej biżuterii. Na razie przytoczę własne opowieści, związane z moim pierścionkiem widocznym na zdjęciu. Oczywiście, pojawi się więcej podobnych relacji jeśli napiszecie mi w komentarzu, że chcecie tego typu wpisy :)
Zanim o tym napiszę, chciałam krótko zaznaczyć, że wierzę tylko… w oddziaływanie kamieni i kryształów, które posiadają specyficzną wibrację.
Jak tylko noszę przy sobie pierścień ze srebra z księżycowym kamieniem (biżuteria na zdjęciu) to zdarzają się dziwne rzeczy. Wszystkie te zbiegi okoliczności, za każdym razem pojawiają się tylko wtedy kiedy noszę pierścień z kamieniem na palcu, a było ich wiele…

Kiedyś założyłam kamień, wybierając się do najpiękniejszego rezerwatu przyrody „Skałki Piekło”, znajdującego się w województwie świętokrzyskim, w pobliżu miejscowości Niekłań Wielki.  Będąc tam, chciałam zrobić zdjęcia z mojego smartfona, ale niestety w trakcie ich robienia, nagle aparat się zawiesił i dalej już nie mogłam nim wykonywać zdjęć. W smartfonie wszystko działało prócz funkcji robienia zdjęć, taka niespodzianka ;) Po włączeniu i wyłączeniu telefonu wszystko pozostawało bez zmian, nie mogłam zrobić żadnego zdjęcia. Kiedy wróciłam do domu i przestałam nosić pierścionek, zdjęcia w smartfonie odblokowały się dopiero po kilku dniach.
Inna sytuacja, na zakupach w sklepie budowlano-dekoracyjnym. Razem z mężem zakupiliśmy farbę i pędzle. Długo czekaliśmy  w kolejce, stanie było nieuniknione by zapłacić za zakupy w kasie. Kiedy przyszła moja kolej i akurat miałam płacić, automatycznie wszystkie kasy przestały działać. Awaria wszystkich kas fiskalnych była przez około piętnaście minut i o tyle czasu dłużej staliśmy w sklepie.
Na te ‘dziwne” wydarzenia, reagowaliśmy zawsze śmiechem i obwinialiśmy obecność kamienia księżycowego, że wszystko co nie mogliśmy załatwić to właśnie przez ten kamień osadzony w pierścionku :D Kamień księżycowy, w pierwszej formacji stał się winowajcom.

Pierścionek z kamieniem księżycowym, zwykle zakładam sporadycznie i stwierdziłam, że jak chcę aby w najbliższym czasie coś mi się nie udało to wtedy warto go założyć by przejąć jego blokującą wibrację, hehhhe :D Mając go na palcu, zawsze jakaś sprawa się spowalniała, wydłużała i ‘coś’ zatrzymywało nas w danym miejscu na dłużej :/
Kamienia księżycowego nie nosiłam również dłużej jak kilka dni. Zbyt długo go nosząc przy sobie, a zwłaszcza śpiąc z nim, miewałam zwykle koszmarne sny, w których
nawiedzały mnie duchy. Nawet jak się wybudzałam ze snu to miałam wrażenie bardzo realistyczne, że ktoś lub to „coś” co odczuwałam we śnie nadal siedziało mi na łóżku albo wybudzało mnie ze snu. Zasypiając w tym pierścionku miewałam również wzmożone sny o rożnych osobach, zarówno znanych mi osób i kompletnie mi nieznanych, niektóre z nich były nawet prorocze i ukazywały nadchodzące wydarzenia w kontakcie z osobami, które mi się przyśniły.

Myślę, że wibracja tego kamienia raczej mi nie służy. Z tego co wiem może uszczęśliwiać, ale i szkodzić nam. Wszystko zależy od tego, jak usytuowany jest Księżyc w horoskopie danej osoby. Nawet nie próbowałam z nim dłużej eksperymentować i przekonywać się co więcej może mi się ‘przytrafić’, dzięki jego osobliwej wibracji.
Z moich spostrzeżeń wynika, że chyba będę musiała się go pozbyć… ;( Lecz ten kamień jest tak piękny i mam do niego sentyment, także nie potrafię się z nim rozstać…. przynajmniej nie na zawsze, więc wkładam go na palec bardzo rzadko.
Jego urocza biała migotliwość przypomina światło Księżyca (stąd nazwa).
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was historią mojego kamienia? Jeśli chcecie więcej takich opisów z kamieniami, dajcie znać w komentarzu :)

Niektórzy twierdzą, że nie istnieją tego typu rzeczy jak dziwne zbiegi okoliczności. „Przypadki” wskazują nam na istotne wydarzenia oraz próbują nam one czasami wytłumaczyć pewne sprawy. Jeśli chcecie poznać, znaleźć, odczytać dla siebie przesłanie pojawiających się tajemniczych zbiegów okoliczności czy nagłych, niewytłumaczalnych zdarzeń we własnym życiu, to polecam książki amerykańskiego autora James’a Redfield’a, które dotyczą dwunastu wtajemniczeń których może doświadczyć każdy z nas. Najważniejsze dziewięć wtajemniczeń opisuje książka „Niebiańska przepowiednia”. Kolejne wtajemniczenia, dziesiąte, jedenaste i dwunaste są opisywane już  pojedynczo w osobnych książkach autora. Lekturę polecam dla osób z zainteresowań podobnych do mnie, które dbają o swój osobisty duchowy rozwój. Polecona przeze mnie książka pozwoli zrozumieć własne życiowe doświadczenia oraz  otworzyć się na fenomen zbiegów okoliczności.


W kolczykach ze srebra również jest osadzony ten sam kamień księżycowy co w pierścionku. W bransoletce zaś jest już inny kamień, jest to kwarc różowy. Jego odcień to zwykle barwa różowa - od intensywnej po blady róż. Jasny odcień biżuterii doskonale komponuje się z odcieniem sukienki.

Czy podoba Wam się taka ozdobna biżuteria osadzana z kamieni szlachetnych? :)

sukienka – dhgate.com │buty – ideal shoes│torebka – atmosphere
biżuteria ze srebra osadzana kamieniem księżycowym oraz kwarcem różowym │ 


Będę gonić wysoko i nisko

Not knowing where to go
This could be a bumpy ride

1 komentarz:

  1. Bardzo ładnie Ci w tym kolorze. Fajnie kontrastuje z Twoją urodą. Co do opowieści o kamieniach, to ja bardzo chętnie poczytam, i czekam na kolejne wpisy :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    H

    OdpowiedzUsuń

Witaj, miło mi że w tym miejscu zagościłaś/eś :) Istnieje możliwość komentowania wszystkiego na mojej witrynie, ale obowiązuje pewna zasada
Jeśli masz jakieś sugestie to chętnie o nich przeczytam. Twój komentarz zostanie na pewno zatwierdzony jeśli zajmuje co najmniej trzy linijki tekstu. Zostawiam również pytania i krótkie komentarze, ale tylko takie które wyrażają więcej, wnoszą coś do dyskusji.
Usuwam wypowiedzi, które zawierają jedną czy dwie linijki w komentarzu bądź jedno lub dwa słowa udające zainteresowanie i na koniec do tego mają załączony link. W ten sposób nie zareklamujesz swojego bloga, takie komentarze nie działają na mnie dobrze, wręcz przeciwnie. I takie komentarze zwykle usuwam.
Nie akceptuję także komentarzy z linkiem, w którym ktoś odnosi się do tematu, ale kompletnie nie ma to związku z wpisem.

Za wszystkie adnotacje odwdzięczę się :) Szanuję tak ważną zasadę wymiany pomiędzy każdą osobą. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba i będziesz stale mnie odwiedzać :)