treść strony koronkowe szorty & asymetryczny top | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

sobota, 22 lipca 2017

koronkowe szorty & asymetryczny top


Pomysł na letnią stylizację zrodził się zupełnie spontanicznie. Koronkowe spodenki  z elastyczną gumką w tali, zestawiłam z asymetryczną bluzką na jedno ramię. Myślę, że wszystko jest zharmonizowane kolorystycznie. Krótkie koronkowe szorty w kolorze kremowym współgrają kolorystycznie z topem w odcieniu jasno oliwkowym czy może bardziej szarym (trudno mi określić kolor topu) z połyskującymi drobinkami w kolorze złota (zdjęcia dokładnie nie ukazują realnego koloru bluzki) i beżowymi szpilkami.
Oczywiście gdybym miała inne buty to zamieniłabym klasyczne szpilki na fason butów z wyciętymi palcami i piętą, typu „lace up flats”, czyli butów wiązanych cieniutkimi paseczkami wokół kostki.
Buty na obcasie prezentują się bardzo dobrze w przeróżnych stylizacjach i bez zarzutu są odpowiednie do wszystkich ubrań. Można nosić je do szortów, spodni, kombinezonów, spódnic czy sukienek. Klasyczne szpilki to mój ulubiony fason butów na obcasie, a przy tym pięknie wyglądają na nodze, optycznie wydłużają naszą sylwetkę i wyszczuplają nogi. 


W tym miesiącu, wreszcie odrobinę mogłam nacieszyć się ciepłem promieni słońca. Na te dni relaksu, pogodną aurę czekałam bardzo długo.
Dni pełnych słońca było w lipcu niewiele, pogoda bywa trochę w kratkę (pochmurna z przejaśnieniami, czasem pojawia się niewielki deszcz), ale pomimo tej zmiennej aury udało mi się lekko opalić.
Nie mam od razu mocnej, ciemnej opalenizny, ale moja skóra zyskała słoneczny odcień :)
Jeśli tylko niebo jest czyste, bez chmur i obłoków, wykorzystuję prawie każdą okazję do wylegiwania się na słońcu, by czerpać przyjemność z promieni słonecznych :)
W związku z tym, przypomniało mi się, że miałam podzielić się z Wami dawką nowych zakupów kosmetycznych do opalania, o których dawałam wzmiankę we wpisie ‘Wszechświat mówi: dam Ci więcej…’, pamiętacie? Pisałam  w nim, że do uzyskania pięknej i zdrowej opalenizny potrzebne są odpowiednie preparaty ochronne.  W ostatnim czasie zakupiłam nawilżające mleczko w sprayu Ziaja, Sopot Sun z bardzo wysokim współczynnikiem ochrony przeciwsłonecznej z faktorem SPF 50+. Nakłada się go na całe ciało przed opalaniem, przed wyjściem na słońce. Krem posiada zarówno filtr UV-A jak i UV-B. Przy zakupie kremu ochronnego trzeba mieć na uwadze, aby posiadał oba te oznaczenia jednocześnie. Choć produkty tego typu i tak nie zapewniają 100% ochrony przed promieniowaniem słonecznym to i tak warto je stosować, bo dzięki nim unikniemy poparzenia słonecznego i uszkodzeń zewnętrznej warstwy skóry. Podczas ekspozycji na słońcu, skóra nawilżona kremem ochronnym, będzie znaczniej mniej podrażniona i w znacznym stopniu chroniona przed całym spektrum promieniowania.


Drugi kosmetyk to brązujący krem odżywczy Ziaja z ekstraktem masła cupuacu i masła karite oraz olei makadamia i orzechów brazylijskich. Krem aplikuję na ciało zawsze po opalaniu, dzięki temu zapewniam sobie minimalną ochronę przed słońcem i regeneruje przesuszony naskórek.
Po kilku godzinach pojawia się również delikatny odcień opalenizny. Nie jest to typowy samoopalacz lecz tylko jego osłabiona wersja. Niewielka doza aktywnych substancji opalających wywołuje bardzo subtelny i naturalny efekt opalenizny.

Jestem ciekawa jakich Wy używacie kosmetyków przyspieszających opalanie lub chroniących przed szkodliwym promieniowaniem? Jakie macie sprawdzone, jakie polecacie bądź odradzacie? Będę wdzięczna za dodatkowe rady jakie pojawią się w komentarzach :) Za każdy bardzo dziękuje i do kolejnego wpisu, mua


 klasyczne szpilki – catwalk │ top asymetryczny – bon prix│spodenki koronka – ebay.com
│złota celebrytka na szyję – apart│


jeśli coś nas łączy i oboje tego chcemy...
No importa el que dirán somos tal para cual
Tak chciało przeznaczenie kotku
Mua 

1 komentarz: