treść strony Kurtka bomberka i mój cauchemar ;) | Renata Szwedek blog

Copyright 2016-2017 © autorka bloga: Renata Szwedek Kopiowanie treści, wizerunku bez zgody autorki tego bloga jest niedozwolone. Jeśli chcesz wykorzystać jakiś tekst lub zdjęcie zapytaj.

wtorek, 30 maja 2017

Kurtka bomberka i mój cauchemar ;)

Boże jaki miałam dziś sen… mam nadzieję, że nie jest proroczy i mój koszmar się nie zmaterializuje. Mam nadzieję że to tylko ciemna strona moich marzeń sennych, ale nie przyszłam tutaj pisać o snach:) Ale skoro już nawiązałam do tematu i mieliście dziś jakąś marę łóżkową (z fr. cauchemar) to piszcie :)


Dzisiaj nic nie wyprzedaję :) Ale po gruntownych porządkach szafy mam aż dwa pudła ciuchów przeznaczone na wyprzedaż. Jeśli nie uda mi się wszystkiego sprzedać to wyniosę wszystko na śmietnik by nadmiarem niepotrzebnych ubrań nie zawracać sobie głowy, albo wrzucę do kontenera, gdzie zapewne część moich ciuchów dalej pójdzie na sprzedaż lub na recykling. Istnieją też inne możliwości, na przykład mogę oddać swoje niepotrzebne rzeczy potrzebującym albo dobrym rozwiązaniem jest też sprzedaż nieużywanych ubrań do komisu odzieżowego.


Natomiast co do mojej dzisiejszej stylizacji… szczerze mówiąc to nie miałam zbytnio czasu, aby zrobić ten wpis, ale miałam już wcześniej przygotowane zdjęcia i zostało mi tylko wybranie tych lepszych ujęć i dopisanie treści, a na koniec opublikowanie postu.
Ostatnio też jakoś nie mogę skoncentrować się na swoim blogu i dosłownie na niczym, moje myśli pochłonęło co innego. Nie podzielę się również tutaj wokół czego kręci się każda moja myśl, nie mogę :D

Zatem co do stylizacji, dzisiaj krótko bo jestem bardzo rozkojarzona. Na sobie mam wygodną, lekko dopasowaną bluzkę ze sznurowaniem z przodu i legginsy. Bluzkę w jasnoszarym kolorze zestawiłam z jasną bazą – bielą, a także z innym, cieplejszym kolorem. Bomberke w kolorze pudrowego różu ujrzałam pierwszy raz na kilku klientkach podczas wykonywanej pracy. Zajęły mi trochę jej poszukiwania, ale jak już coś naprawdę wpadnie mi w oko to zaczynam intensywnie myśleć o tej rzeczy aby ją tylko zdobyć. Każdego dnia, moje myśli krążą wokół właśnie tylko tego co mi się spodobało od pierwszego wejrzenia, wręcz mnie szalenie ciągnie do tej rzeczy. Zakupić musiałam tą kurteczkę bo tak jak z miłością, niektóre ciuchy istnieją u mnie tylko od pierwszego wejrzenia i nigdy się już z nimi nie rozstaję, chodzę w nich aż do ich maksymalnego znoszenia. Kurtka bomber jest marki Stradivarius, więc jak ktoś naprawdę chce ją również mieć to myślę że tak jak ja sobie ją znajdzie bez żadnego trudu.
Wśród kurtek przejściowych jest ona idealna nie tylko na początek wiosny, ale i też przyda się na chłodniejsze czy deszczowe dni o tej porze roku.


Na koniec o moich nowych zapowiedziach. Zdecydowałam że na moim blogu nie będę zamieszczać linków do innych stron gdzie można zakupić daną rzecz. Nie będę robić tego co większość blogerek i opisywać skąd nabyłam każdy ciuch albo jakiej jest marki. Za darmową reklamę na swoim blogu na razie jeszcze nikt mi nie płaci:P Jak będę miała ochotę podzielić się z czymś to zrobię to z własnej chęci i woli. Nie będę zaśmiecać bloga linkami, które prowadzą przez bagna. Użyłam słowa ‘bagna’ bo to myśl ukryta między słowami moich myśli, która oznacza że zamieszczany link prowadzący do innej strony jest aktywny do tej rzeczy tylko przez jakiś czas i z coraz to większym  upływem czasu może się wyświetlać już pod nim co innego, więc dla mnie bez sensu jest zamieszczać takie linki tutaj na blogu bo później mogą odsyłać do czegoś innego, teraz wiadomo co dokładnie miałam na myśli.
Kolejna rzecz… za moment czerwiec więc w którymś tygodniu tego miesiąca zrobię obiecany come back wpisu o moim zapuszczaniu włosów :)
Jeśli chodzi o kwestię dawno minionego konkursu, w którym był do zgarnięcia ‘choker nasyjnik’ i bluzka z chokerem . Nie pojawili się chętni więc konkurs uważam za zakończony i nieaktualny. Na razie wstrzymam się z publikacją takich rzeczy bo jest dalej bez zainteresowania i konkursy nie cieszą się popularnością.
W tamtym tygodniu nic nie zamieszczałam, dlatego za kilka dni ukaże się kolejny wpis wraz ze stylizacją :)
Uf… jakoś udało mi się dokończyć wpis pomimo  mojej dekoncentracji.
Sesja zdjęciowa nie za bardzo mi się podoba (A Wam???), kolejna może będzie lepsza :) Na dziś to tyle i do usłyszenia pod koniec tygodnia :)


I only wanna do bad things to you
So good, that you can't explain it
What can I say, it's complicated






3 komentarze:

  1. Piękna kurteczka :)
    Można Ci zazdrościć figury. Świetnie wyglądasz :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne buty <3

    http://kindizajn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny zestawik!! Kolorek kurteczki fajnie pasuje do butów ;)

    OdpowiedzUsuń